Spływ kajakowy Czarną Hańczą
04-09-2011

Kolejny obóz za nami. W daniach 25 – 31 lipca 2011r. zawodnicy naszego klubu mierzyli swoje siły z wodą, jednym z 4 żywiołów Ziemi. Spływ kajakowy Czarną Hańczą był idealną okazją do zespolenia całej naszej drużyny. Uczyliśmy się współpracy z naszymi kajakowymi partnerami, co owocowało zaufaniem oraz wspólnym trudem w rozwiązywaniu problemów z jakimi zdarzyło nam się spotkać na trasie. Oczywiście, nie od początku staliśmy się wprawionymi kajakarzami. Jak wiadomo, najlepiej uczyć się na własnych błędach o czym mogli przekonać się niektórzy z nas. Wywrotki prowadziły do powstania silnej więzi miedzy osobą ratującą oraz osobą ratowaną, a także sprawiały, że mniejsza ilość obozowiczów miała ochotę przepływać pod gałęziami drzew.

Spływ kajakowy był jednak nie tylko wyzwaniem dla naszych mięśni, ale także siły woli i instynktu przetrwania. Pozornie prosta i naturalna czynność, stała się dla nas eskapadą w samą paszczę lwa. Nigdy nie wiedzieliśmy co może, nas spotkać w kabinie prysznicowej. Czasem spokój obozowiska zakłócał pisk osoby, którą pod prysznicem odwiedził niespodziewany gość z pobliskiej rodziny żab. Jednak płazy, były tylko jedną z prysznicowych atrakcji. Mogliśmy trenować naszą szybkość, gdyż mieliśmy jedynie 10 minut na umycie całego swojego ciała ciepłą wodą, czasem jednak temperatura wody była odpowiednia przez czas nieokreślony, ale wtedy trzeba było liczyć się z przestrogą „nie ma limitów czasowych, ale proszę się pospieszyć”. Na ogół po tych słowach kąpiel się kończyła.

Na szczęście, po każdym wyczerpującym dniu mogliśmy swobodnie wypocząć przy ognisku, piecząc kiełbaski, śpiewając, rozmawiając, śmiejąc się, lub po prostu miło spędzając czas razem.

Teraz z niecierpliwością czekamy na kolejne obozy z KSW KYOKUSHIN oraz życzymy wszystkim udanego roku szkolnego.

Michalina Szewczyk


powrót do listy...

 

 

FOTO RELACJE
 

 

 
© KSW KYOKUSHIN